Grzegorz Piątek i jego wizja Warszawy

Agata Witkowska    2013-09-22 08:08:28

Chociaż jestem pełnoprawną członkinią zespołu redakcyjnego „Polityki Warszawskiej”, trudno mnie namówić do napisania czegoś innego, niż felieton. Źle się czuję w poważnej formie, nie umiem pisać „bezosobowo”. Wydaje mi się, że jestem skazana na tę niesubordynowaną, luźną formę. Trochę szkoda, bo czasem wpadnie mi jakiś temat, o którym chciałabym napisać już zupełnie serio. Jednak jak to się mówi, „jeśli nie możesz pokonać wroga – przyłącz się do niego!”. Swoje słabości przekuwam w zalety, i tak oto powstaje pierwszy lifestylowy felieton o czymś z pozoru zupełnie niefelietonowym.

Źródło zdjęcia: Polityka Warszawska

We wtorek 17 września w Barze Studio zarządzanym przez nikogo innego, jak Grzegorza Lewandowskiego ze słynnej Chłodnej 25, odbyło się spotkanie z cyklu „Moje słuszne poglądy na wszystko”. Bohaterem spotkania był Grzegorz Piątek – nowy naczelnik miejskiego biura estetyki, który w lipcu tego roku zastąpił na tym stanowisku Tomasza Gamdzyka. Sylwetkę jednego i drugiego udało mi się już kiedyś Państwu przedstawić. Spotkanie pod patronatem „Kultury Liberalnej” oraz „Krytyki Politycznej” prowadzili: krytyk kultury Roman Pawłowski oraz Arek Gruszczyński z Fundacji Bęc Zmiana. Nowy naczelnik rozpoczął od wygłoszenia swojego expose, następnie pytania zadawali moderatorzy, dalej rozsiani po sali eksperci. Na samym końcu głos oddano licznie przybyłym na spotkanie mieszkańcom. Całe spotkanie trwało około dwóch godzin.

Grzegorz Piątek wygłosił mowę, w której starał się nakreślić kierunki swojej działalności, podkreślić ważne dla siebie kwestie oraz zapowiedzieć kilka zmian, które zamierza wprowadzić w mieście. Zaprzeczył jakoby uważał swoje poglądy za „słuszne na wszystko” oraz podkreślił, iż jego zdaniem słowo „estetyka” w nazwie stanowiska jest jego zdaniem niewłaściwe – widziałby tam raczej sformułowanie „wydział jakości przestrzeni publicznej”. Zdaniem nowego naczelnika, w przestrzeni miejskiej nie chodzi jedynie o estetykę i dobry wygląd, lecz funkcjonalność, dostępność, trwałość i adekwatność. Piątek podkreślił, że chce tworzyć miasto, które byłoby przyjazne zarówno dla warszawiaków pełnosprawnych, jak i niepełnosprawnych, bogatych jak i biednych. Zwrócił także uwagę na istotną kwestię ujednolicenia systemu informacji, detali oraz wyglądu np. przystanków autobusowych.

Do najważniejszych punktów działalności nowego naczelnika należeć ma, zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców Warszawy, walka z panoszącymi się reklamami. Piątek zaznaczył jednak, że chodzi głównie o walkę z reklamą skumulowaną, zasłaniającą widoki i fasady budynków. Podobnie jak jego poprzednik na tym stanowisku, podkreślił, iż często narzędzia nie są wystarczające, by walka była skuteczna , a jej efekty widoczne. Istnieje jednak pomysł stworzenia „katalogu dobrych wzorców”, lansowania dobrych praktyk dla reklamodawców, który miałby sprawić, że z czasem wygląd warszawskich ulic zmieni się na lepsze. Do spraw „do uregulowania” Piątek zaliczył także ostatni trend warszawskich ulic, czyli foodtrucki oraz pojawiające się znienacka budki z jedzeniem.

Źródło zdjęcia: Polityka Warszawska

Najważniejszym punktem expose naczelnika wydziału estetyki przestrzeni publicznej była zapowiedź zmian w przestrzeni Warszawy.  W najbliższych miesiącach podejmowane będą ostateczne decyzje dotyczące wyglądu ulicy Świętokrzyskiej. W następnej kolejności miasto zajmie się Placem Powstańców Warszawy oraz „patelnią”. Do wiosny 2014 zostanie rozstrzygnięty konkurs na Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz powstanie plan miejscowy zagospodarowania Placu Defilad – jak zapowiedział Piątek, po 31.12 tego roku nie pojawi się tam już żadna „dzika” buda czy reklama. Naczelnik podzielił się dobrą nowiną – podupadający pawilon przy Zodiaku oraz Kinie Atlantic zostanie odremontowany oraz przekazany na punkt dyskusji z mieszkańcami, w którym zostanie umieszczona makieta miasta. Wiele razy podkreślona została konieczność dialogu z mieszkańcami oraz konieczność ich wysłuchania. Podkreślona została konieczność odwrotu od postępującej gentryfikacji niektórych miejsc oraz ich „ueksluzywniania”, które czasem powoduje onieśmielenie.

Pytania z głębi sali zadali profesorowie architektury, przedstawicielka „Trybuny” oraz przedstawiciel Festiwalu Warszawa w Budowie. W następnej kolejności pytania mogli zadać warszawiacy. Poruszono kwestie „pastelozy”, czyli koszmarnych kolorów, na jakie malowane są elewacje niektórych budynków, samochodów na chodnikach, zieleni w mieście oraz Zielonego Jazdowa i domków fińskich. Zadawano pytania dotyczące ogólnej wizji miasta oraz źródła inspiracji. Grzegorz Piątek cierpliwie i z zaangażowaniem słuchał pytań i uwag i starał się na nie odpowiadać. Przyznał, że wciąż nie wie jeszcze, co z tegoroczną świąteczną iluminacją oraz że inspiracje czerpie z Le Corbusiera i miast takich jak Sztokholm czy Berlin. W końcu padło pytanie, które najbardziej mnie nurtowało – co z reklamą na Pałacu Kultury? Czy to prawda, że ma zostać zasłonięty? Okazało się, że był to jedynie „meteor”, pytanie, które gdzieś się pojawiło, narobiło szumu i zniknęło. Reklamy na Pałacu Kultury z pewnością nie będzie i tak naprawdę, wcale nie było takiej propozycji. Na Sali rozlegają się oklaski – podejrzewam, że większość osób zgromadzonych na tej przyszło, by właśnie takie zapewnienie usłyszeć. Na koniec padło pytanie dotyczące ekranów wyciszających, pojawiających się w mieście znikąd i zupełnie bez sensu. „Czy to pan napisał do mnie maila dwa dni temu? Napisałem już do Zarządu Dróg Miejskich z prośbą o wyjaśnienia” – czy to nie szokujące, słyszeć takie słowa z ust urzędnika ratusza? Piątek jeszcze raz podziękował wszystkim za przybycie i ponownie przekonywał, że warto jest prowadzić ze sobą dialog i jeśli ma się problem, pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Część osób zdecydowała się zadać pytanie na osobności, po zakończeniu oficjalnej części spotkania. Oczywiście dostali taką możliwość.

Chociaż większość kwestii poruszanych na spotkaniu Grzegorz Piątek wyjaśniał już w różnych wywiadach, które miałam okazję czytać, cieszyłam się, że zupełnie przypadkiem trafiłam na tą dyskusję do Baru Studio. Nowy naczelnik wydziału estetyki jest człowiekiem młodym, „ludzkim” oraz pełnym wiary w to, że dialog i komunikacja w poprzek struktur jest w stanie rozwiązać dużo problemów. Wydaje się być jednym z wielu warszawskich aktywistów, którzy z takim zapałem zmieniają nasze miasto na lepsze. Tak jak w moich tekstach nie ujrzy się poważnego dziennikarskiego artykułu, tak w Grzegorzu Piątku trudno dostrzec nieprzystępnego urzędnika. Czy jednak to wystarczy, by sprostać oczekiwaniom? Czy spełni swoją wizję „miasta dla wszystkich” i z równie chętnie będzie rozmawiał z mieszkańcami za 3,5 roku, kiedy przyjdzie nam go rozliczać? Czas pokaże…

 

Autorka współtworzy bloga „Śledź po warszawsku”

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...